O tropikalnych, śród­ziem­no­mor­skich i innych egzotycznych roślinach hodowanych w klimacie umiarkowanym, otrzymywanych z nasion.
sobota, 29 października 2011
Opuncja figowa (Opuntia ficus indica).
Witam ponownie na blogu, którego chwilowo będę prowadzić bardziej w formie foto-bloga ze względu na ograniczoną ilość czasu. Pozdrawiam wszystkich, którzy liczyli na nowe wpisy. ;)

Owoce tej opuncji udało mi się ostatnio kupić dość przypadkowo. Na zdjęciach dla porównania wielkości jest kartka w kratkę. Niżej widoczny jest jeden, inny owoc opuncji, którego zdjęcia zrobiłam już dawno. Nie jestem pewna, czy to ta sama odmiana, ponieważ jest dużo mniejszy. Z niej wykiełkowała siewka na ostatnim zdjęciu. W tej chwili jest ona już dużo większa, lecz z powodu wyjazdu nie mogę jej na razie sfotografować.
















23:02, tropicjungle , opuncja
Link Komentarze (4) »
środa, 04 maja 2011
Figi - część druga.
Figi, które zostawiłam w domu mają się dobrze, jak widać na zdjęciach większość z nich wypuściła już pięciopalczaste liście. Korzenie bardzo szybko przerastają doniczki, ale następne przesadzanie czeka figi dopiero na następną wiosnę. Rośliny te wypuszczają już boczne pędy, pieńki szybko im drewnieją i stają się dość grube, a liście, gdy jest ich dużo, rosną mniejsze - to wszystko sprawia, że figi nadają się na bonsai i kilka z nich tak właśnie mam zamiar prowadzić. Poniżej aktualne zdjęcia fig.






Tagi: figa
17:12, tropicjungle , figa pospolita
Link Komentarze (10) »
wtorek, 03 maja 2011
Figi - część pierwsza.
Wpis o figach muszę rozłożyć na dwa, ponieważ uzbierało się trochę dużo zdjęć od kiedy ostatni raz o nich pisałam. Figi nie są zbyt wymagające w uprawie, rosły dobrze nawet mając znacznie za małe doniczki. Piją bardzo dużo wody, nieraz żółkną i opadają im najstarsze liście. W tej chwili są już przesadzone, lecz najpierw umieszczam ich zdjęcia sprzed paru miesięcy, a w następnym wpisie umieszczę aktualne. Część fig posadziłam w ogrodzie po lecie i niedawno sprawdzałam czy przeżyły zimę, będąc pod przykryciem. Małe, pojedyncze pędy wyglądały, jakby były żywe, więc może niedługo wypuszczą jakieś liście. Poniżej figi jeszcze przed zimą.





Tagi: figa
19:06, tropicjungle , figa pospolita
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 maja 2011
Ananas z rozety - wzrost.
Ananas z rozety rośnie ładnie, jest zdrowy. Minęło już sporo czasu odkąd go ukorzeniłam, a najstarsze liście jeszcze nie uschły. Nie wygląda na razie jakby miał kwitnąć, więc zastanawiam się, czy zastosować na nim sposób z jabłkami w tym roku czy też w przyszłym - może uda mi się zorganizować mu lepsze oświetlenie. Zdjęcie można powiększyć po kliknięciu.
powiększ

Magnolia - wiosenne liście.
Magnolia zimę spędziła na strychu, zrzuciła parę liści, które miała. Wiosną wypuściła kilka liści, które na razie nieco żółkną. Możliwe, że dostała zbyt nasłonecznione miejsce tuż po zimie. Zmieniłam jej wierzchnią warstwę ziemi i zaczęłam trochę nawozić. Poniżej dwa zdjęcia zrobione na przestrzeni ostatnich kilku tygodni.



Tagi: magnolia
20:01, tropicjungle , magnolia
Link Dodaj komentarz »
Palmy daktylowe - więcej liści.
Palmy rosną dość wolno, może dlatego, iż rosną razem. Jednakże nie będę już ich rozdzielać, zrosły się korzeniami, a poza tym brakuje mi miejsca w domu na nowe rośliny. Przesadziłam je niedawno, może w końcu wypuszczą liście właściwe. Poniżej zdjęcie sprzed pół roku i z teraz. Liście rosną w tej chwili dużo grubsze i jest ich więcej. Mam nadzieje, że tego lata w końcu palmy pokażą coś więcej. ;)



wtorek, 12 kwietnia 2011
Kawa po zimie.
Kawie uschło parę liści przez zimę, miała trochę mało światła i za małą donicę. W tej chwili ma już poprawione warunki, wypuściła trochę świeżych liści oraz największa sadzonka wypuściła po raz pierwszy dwa boczne pędy. Jeden z nich jest jeszcze bardzo malutki, drugi jest widoczny na drugim zdjęciu. Kawa najwyraźniej potrzebowała więcej światła i więcej miejsca na korzenie, bo już ma się lepiej.



Tagi: kawa
22:44, tropicjungle , kawa
Link Komentarze (6) »
Granat wiosną.
Granat spędził zimę na nieogrzewanym strychu, przez co zrzucił wszystkie liście. Teraz jest już od około miesiąca w pokoju, przy oknie. Zaczął wypuszczać nowe pędy, które czasami przycinam, gdy urosną zbyt długie. Muszę często obracać go różnymi stronami do okna, aby rósł równomiernie, inaczej większość pędów wyrastałaby z jednego boku i byłaby skierowana w jedną stronę. Pierwsze zdjęcie zrobione było około dwóch tygodni temu, dwa ostatnie są za to aktualne.




Tagi: Granat
20:21, tropicjungle , granat
Link Komentarze (3) »
środa, 06 kwietnia 2011
Migdałowiec - wiosenny przyrost.
Migdały zimę spędził na nieogrzewanym strychu przy oknie, razem z innymi roślinami. Zrzucił wszystkie liście, a gdy przyszedł początek marca, zaczął wypuszczać nowe pędy i musiałam przestawić go do pokoju. W tej chwili nieźle się zazielenił i powoli zaczyna nabierać kształtu. Na zdjęciach migdałowiec z jesieni i z teraz. Drugie zdjęcie do powiększania.

powiększ

Tagi: migdał
22:21, tropicjungle , migdałowiec
Link Komentarze (2) »
Pitaje - wzrost.
Kaktusy pitaje rosną dość szybko. W zeszłym roku jesienią zaczęły wypuszczać dużo korzeni powietrznych. Ostatnio przycięłam je ze względów estetycznych. Pitaje podtrzymywane tyczkami rosną w górę, niektóre trochę się rozgałęziają. Na wiosnę kilka małych odnóg zgniło, chyba przez intensywne wiosenne światło. Pewnie przydałaby się im większa donica, lecz jeszcze trochę będą musiały pobyć w tej. Drugie zdjęcie można powiększać.

powiększ

Tagi: pitaja
22:05, tropicjungle , pitaja
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Ananas z nasiona - wzrost.
Ananas z nasiona urósł dość sporo od jesieni, co widać na zdjęciach. W tej chwili ma około 8-10 cm wysokości. Ananas z rozety także trzyma się dobrze, jest dużo większy, niż gdy poprzednio umieszczałam jego zdjęcia, dlatego też ciężko go dobrze sfotografować w całości. ;]



piątek, 25 marca 2011
Aktualne zdjęcia archidendronów.
Archidendrony w tej chwili wyglądają, jak na zdjęciach poniżej. Wyrosły trochę i jednocześnie starsze liście lekko pożółkły od silnego światła słońca wschodzącego przez całą zimę dokładnie naprzeciwko okna, przy którym stały. Jeden liść usechł od zbyt bliskiego sąsiedztwa kaloryfera, kilka dostało przebarwień od stykania się z szybą podczas mrozów. Rośliny były w pomieszczeniu służącym za strych/przechowalnię i gdy tylko zrobiło się trochę cieplej, pojawiły się muchy (pewnie dzięki nieszczelnym oknom), które upodobały sobie liście archidendronów do przesiadywania na nich - stąd te kropki gdzieniegdzie na liściach. Oczywiście lepy na muchy pomogły. Rośliny wymagają przesadzenia do większych doniczek i podania jakiegoś słabego nawozu, za co już niedługo się zabiorę. Ogólnie archidendrony nie wydają się zbyt delikatne i wymagające, rosły dobrze przez całą zimę, a gdy zasili je nowa ziemia razem z większą ilością miejsca na korzenie, powinny dalej nie sprawiać problemów. Z ciekawostek napiszę, że po zmroku mają tendencję do składania liści w dół, tak jak np karambole.





czwartek, 24 marca 2011
Sosny pinie - przyrost.
Sosny trochę urosły od kiedy ostatnio umieszczałam ich zdjęcia. Nadal są tak delikatne, jak były i przy przesadzaniu bardzo trzeba uważać. Gdy mają dobrze nasłonecznione miejsce, przycinanie ich jest zbędne, ponieważ stale wypuszczają boczne gałązki coraz to wyżej. Co jakiś czas można je obracać inną stroną do światła, aby pędy rosły skierowane w różne strony. W tej chwili sosny mają po około 20 cm. Dwa ostatnie zdjęcia można powiększyć.


powiększ
powiększ

19:51, tropicjungle , sosna pinia
Link Komentarze (5) »
Papryka (Capsicum) - kwiaty i owoc.
Papryka jest roślina tropikalną - w klimacie takim hodowana jest jako wieloletnia, natomiast u nas z uwagi na temperaturę, jako jednoroczna. Jesienią zasiałam parę nasion wyjętych z dużej sklepowej, czerwonej papryki. Niedługo potem wykiełkowały, urosły do wysokości około 20 cm i większa z nich zaczęła kwitnąć. Kwitła całą zimę, kwiaty po kolei opadały, lecz jeden zalążek owocu utrzymał się, gdy dni nieco się wydłużyły. W tej chwili papryka jest już trochę większa, ma jakieś 3-4 cm. Na tym samym krzaczku była druga, mniejsza, lecz opadła. Tak mała roślinka nie ma pewnie sił, aby utrzymać dwa owoce. Mniejszy krzaczek przygotowuje się właśnie do kwitnienia. Niektóre liście zdążyły już trochę pożółknąć od intensywnego światła rano. Poniżej zdjęcia siewek oraz zielonego owocu. Zdjęcie całej rośliny można powiększyć po kliknięciu.


powiększ



19:06, tropicjungle , papryka
Link Dodaj komentarz »
Archidendrony - ciąg dalszy.
Z uwagi na ilość zdjęć muszę podzielić historię archidendronów na kilka części. Oto po kolei etapy ich kiełkowania, a następnie rozwoju liści. Liście tych roślin po prostu mnie zachwycają, na początku mają barwę bardzo intensywnej czerwieni, wyrastają na raz po 4, a w tej chwili po 6. Z czasem barwa zmienia się w zieloną. W tej chwili archidendrony są prawie całe zielone, bardzo szybko rosną. W następnym wpisie wstawię ich aktualne zdjęcia. Poniższe są sprzed kilku miesięcy. Nawet zima nie powstrzymała archidendronów. ;)










Archidendron pauciflorum (jiringa, jenklong, jering) - nasiona.
Jest to pochodzące z Azji drzewo z rodziny bobowatych. W zeszłe wakacje udało mi się kupić nasiona tej niespotykanej u nas rośliny. Nasiona były duże, owalne, lekko spłaszczone w grubych skorupkach, które same pękły po dwóch dniach w ciepłym pokoju. Wtedy można było wyjąć nasiona ze środka i posadzić w ziemi. Kupiłam je jako produkt spożywczy w azjatyckim markecie i zdziwiło mnie to, iż potem przeczytałam, że nasiona te są lekko toksyczne - mogą wywoływać różne dolegliwości po spożyciu. W sklepie spotkałam się z nazwą luk-nieng lub luk neang. Roślina ta lubi wilgotne, gorące, tropikalne środowisko. Na początku zapewniłam nasionom mieszankę brązowego torfu z piaskiem kwarcowym (czasem można kupić taką mieszankę, jako ziemię dla kaktusów), dużą wilgotność i ciepło. Nasiona płasko położone na ziemi, lekko przysypane z boków bardzo szybko zaczęły puszczać korzenie, jednak zanim pojawiła się część nadziemna minęło trochę czasu, około 1 miesiąc. Potem wzrost następował bardzo szybko. Trzy sadzonki mają się dobrze, gdy tylko zrobię im zdjęcia, umieszczę je na blogu.



piątek, 29 października 2010
Dwa małe rambutany.
Ich przyszłość jest niepewna, ale na razie żyją. ;) Dziś rozsadziłam je do osobnych doniczek i mam nadzieję, że nie zabije ich to. Długo zajęło im kiełkowanie, około miesiąca, a wykiełkowały tyko 3 na 8/9. Później rozkopując ziemię widziałam, że jeszcze 3 nasiona puściły korzeń pod ziemią, który potem zmarniał. Najmniejszy z tych trzech nie rozwinął liści, tylko zbrązowiał po dwóch tygodniach. W tej chwili dwa żyjące rambutany mają jakieś 4 tygodnie od wykiełkowania i po 12 cm. Liście na początku były lekko czerwonawe, lecz szybko zzieleniały. Nie wiem czy przeżyją zimę, słońca jest już bardzo mało, świetlówka słabo ratuje longany, więc nie wiem jak będą sobie radzić rambutany. Poniżej ich krótka historia na zdjęciach.









Tagi: Rambutan
19:40, tropicjungle , rambutan
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 27 września 2010
Niekontrolowany rozrost granatu.
Podczas mojej nieobecności granat powypuszczał przydługie pędy na wszystkie strony i nie miał ich kto poprzycinać. Teraz uważam, że wcześniej starałam się ukształtować aż za gęstą strukturę pędów, które im bliżej są pnia, tym grubsze powinny być, a to znaczy, że wymagają też więcej miejsca. Pędy na szczycie korony powinny być najgęstsze. Nie jestem szczególnie obeznana w kształtowaniu bonsai, a tak właśnie chciałam kształtować granat. Może uda mi się jednak nadrobić te potknięcia w kształtowaniu. Od teraz będę zostawiać nieco dłuższe pędy i trochę przejaśnię wnętrze struktury gałązek, może to nada drzewku ładniejszy kształt, bo w tej chwili daleko mu do bonsai. ;) Na pierwszym zdjęciu jest granat przed przycięciem, na drugim już po.



Tagi: Granat
21:50, tropicjungle , granat
Link Dodaj komentarz »
Trzy rodzaje passiflor.
Passiflory edulis żółte i purpurowe urosły znacznie przez ostatnie dwa miesiące, tylko passiflory ligularis (ostatnie zdjęcie) ciągle sprawiają problemy, a to przez to, że rosną od samego początku razem, po 3 w jednej doniczce. W tej chwili zostały tylko dwie ich doniczki, a w każdej po 2 rośliny, może dzięki temu odbiją. Edulis natomiast rosnąc pojedynczo bardzo szybko zaczęły wypuszczać liście właściwe i długie wąsy oplatające wszystko dookoła. Dostały prowizoryczne drabinki z drutów, mam nadzieję że im nie zaszkodzą. Żółta odmiana (pierwsze 3 zdjęcia) ma ciągle zabarwione na czerwono pędy i ciemniejsze liście (różnią się też nieco kształtem od drugiej odmiany). Purpurowe passiflory (następne 3 zdjęcia) nie są za to ani trochę purpurowe, lecz jasno zielone.








Tamarillo zwiększa rozmiary.
Podczas lata tamarillo sporo urosły, te ze zdjęcia stały całe lato w domu. Mniejsze stały na balkonie i niestety wrześniowe temperatury okazały się dla nich za niskie, przez co liściom pousychały brzegi. Myślę, że niedługo usunę najmniejszą roślinę z tych, które rosną razem w trzy, aby pozostałe dwie miały więcej miejsca. Powinny rosnąć pojedynczo, ale wyglądają całkiem ładnie po kilka, aż tak im to chyba nie przeszkadza, tylko donica musi być ze dwa razy większa niż dla jednej rośliny...


Tagi: tamarillo
17:54, tropicjungle , tamarillo
Link Komentarze (6) »
Kapryśne karambole.
Karambole to bardzo wrażliwe i delikatne rośliny, a przynajmniej moje takie właśnie są... Wiosną przesadziłam je, lecz użyłam przez przypadek nie tej ziemi, co trzeba, a była to ziemia bez kwasowego odczynu (może nawet miała lekko zasadowy). Wpadłam na to niestety dopiero wtedy, gdy karambole były bliskie śmierci. Liście zaczęły szybko żółknąć, usychać i opadać, pozostawiając sam "szkielet" karamboli. Po wypłukaniu korzeni (które były o co najmniej połowę mniejsze niż przed feralnym przesadzaniem) i posadzeniu do bardziej kwasowej gleby, a także dostarczeniu nawozu karambole powoli zaczęły się odradzać, w tej chwili stale usychają im liście lecz nie tak, jak dwa miesiące temu. Teraz jest więcej zielonych niż usychających, przedtem było odwrotnie. Jak widać niektóre karambole zaczęły się rozkrzewiać u podstawy na razie bez pomocy nożyc, ale już po zrobieniu zdjęć zdecydowałam się przyciąć wierzchołki dwóch najbardziej wyciągniętych. Kolejne przesadzanie czeka je dopiero za rok, korzenie muszą porządnie się odbudować.





Kiwano pokonane przez niskie temperatury.
W tej chwili moje kiwano dogorywa w ogrodzie, niestety 5-10 st.C w nocy to za mało i liście oraz pędy powoli obumierają. Następnego roku kiwano, a także miechunki peruwiańskie będę hodować w szklarni, która (mam nadzieję) stanie niedługo na moim podwórku. Wstawiam zdjęcia ze środka lata, gdy moje ogórki afrykańskie czuły się jeszcze dobrze. Oczywiście nie doczekałam się nawet kwiatów, bo upałów i słońca było zdecydowanie za mało.



Tagi: kiwano
17:18, tropicjungle , kiwano
Link Komentarze (4) »
czwartek, 09 września 2010
Hog plum (Lao) czyli Spondias mombin.
Roślina z rodziny nanerczowatych, zwana także Yellow Mombin. Rośnie w Meksyku, Peru, Brazylii, wschodnich Indiach i innych. Jest wielkości małej śliwki, ma jakieś 5 cm długości. W środku znajduje się wielkie w porównaniu do całego owocu nasiono. Twarde, pokryte zdrewniałymi włóknami. Miąższ, którego jest bardzo mało jest niezwykle gorzki i zarazem kwaśny, smakuje jak mieszanka mocno niedojrzałych jabłek z czymś jeszcze, ciężko powiedzieć z czym. Dojrzałe powinny być całe żółte, moje były zielone przy zakupie, potem bardzo słabo pożółkły i zaczęły brązowieć, więc postanowiłam dłużej nie czekać na wyjęcie nasion. Jako że brakuje bardziej szczegółowych informacji o wymaganiach i sadzeniu nasion tej dziwnej rośliny, wsadziłam je w ziemię do kaktusów, a temperaturę wokół staram się utrzymywać powyżej 23 st. C, co powinno im odpowiadać. Dowiedziałam się także, iż nasiona bardzo szybko tracą żywotność, więc najlepiej sadzić je tuż po wyjęciu z owocu i oczyszczeniu. Nie można dopuścić do tego, aby przeschły. Drzewo tego gatunku rzekomo dorasta do 20 m wysokości, jest typowo tropikalne, lubi pełne słońce, lubi wilgotne warunki, lecz podobno potrafi się dostosować też do bardziej suchych.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Dłuższa wakacyjna nieobcność.
Chyba już miesiąc nie dodawałam nowych wpisów, a to z powodu ciągłych wyjazdów, raczej dłuższych i częstego braku internetu, a także czasu na nowe wpisy. Tak się złożyło, że wakacje to dla mnie najbardziej zajęta pora roku i rzadko jestem w domu w tym czasie, a opiekę nad roślinami najczęściej powierzam bliskim. Pojawiło się sporo nowych komentarzy, a na wszystkie chciałabym odpisać, lecz nie wiem czy znajdę dość czasu, ale postaram się. Wybaczcie czasową niedyspozycję, za parę tygodni lub nawet szybciej blog powinien powrócić do życia. Pozdrawiam i życzę miłej końcówki lata. ;)
19:25, tropicjungle , różne
Link Komentarze (6) »
czwartek, 29 lipca 2010
Mango - rozwój liści.
W poprzednim wpisie umieściłam zdjęcie z nowymi, jeszcze czerwonymi liśćmi mango. W tej chwili te liście są już w pełni rozwinięte. Zdjęcia zrobiłam przed wyjazdem, w tej chwili mango jest pod dobrą opieką i słyszałam, że ma już kolejne liście. Większa donica, bardziej organiczna ziemia i lepsze miejsce sprzyjają mango.

Tagi: mango
22:23, tropicjungle , mango
Link Komentarze (18) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16
Zakładki:
Owoce z bloga
Przydatne akcesoria
Uprawa i sadzenie
Informacje pomocne
Linki
Nasiona
Szukaj roślin i nasion:



jak zrobic licznik

statystyka
Wszystkie teksty i zdjęcia na tej stronie są moją własnością (jeśli nie zostało zaznaczone inaczej) i rozpowszechnianie ich jako swoich jest zabronione. Nie zezwalam na umieszczanie reklam sklepów internetowych w komentarzach.

W sprawie wymiany linkami i programów partnerskich proszę o kontakt na mail.
RSS wpisy

Walutomat.pl - wymiana walut w Internecie