O tropikalnych, śród­ziem­no­mor­skich i innych egzotycznych roślinach hodowanych w klimacie umiarkowanym, otrzymywanych z nasion.
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Cherymoja (czerymoja, cherymoya) - pierwsze listki.
Trzy małe flaszowce peruwiańskie inaczej zwane cherymojami/czerymojami najwidoczniej bardzo lubią parapet południowego okna. Rozwijają pierwsze listki i pną się do słońca. Mają po około 5-7 cm. Owoc flaszowca peruwiańskiego wygląda tak.




niedziela, 29 kwietnia 2012
Passiflory ligularis - wzrost, cechy charakterystyczne.
Passiflory ligularis, inaczej granadille (o pomarańczowych owocach) rosną trochę wolniej niż te z poprzednich wpisów. Miały przedostatnią zimą dość ciężko - liście im opadały, strasznie się wyciągały, były cienkie i wiotkie. Teraz wyszły na szczęście na prostą i radzą sobie coraz lepiej. Przycinam je rzadziej niż inne marakuje, pędy owijam także wokół konstrukcji z drutów do wysokości około 60 cm i 70 cm. Ponad miesiąc temu przesadziłam je i teraz dostały trochę nawozu. Ich liście nie są tak błyszczące, są jasnozielone, na ogonkach liści są krótkie wypustki, u nasady ogonków przylistki, a wąsy są cieniutkie. Rosną po dwie w jednej donicy i nie będę ich już rozsadzać.

Pierwsze dwie granadille.



Drugie dwie granadille, widok od strony zwróconej do światła i drugi z boku. Co jakiś czas najlepiej je obracać, żeby rozkrzewiały się równomiernie.



Cienkie wąsy, jasno zielone łodygi, przylistki koło ogonków i wypustki na ogonkach.


Wygląd liścia - prosty i gładki.

sobota, 28 kwietnia 2012
Passiflora edulis - wzrost, cechy charakterystyczne.
Passiflory edulis (o purpurowych owocach) także rozrosły się mocno i także bardzo lubią wspinać się po innych roślinach oraz rzeczach w pobliżu nich. Przycięłam je około miesiąc temu i przesadziłam do większych donic. Z podlewaniem dostają trochę nawozu i rosną w najlepsze. W przeciwieństwie do flavicarpy mają cienkie wąsy, maleńkie zielone gruczoły u nasady liści, całkowicie zielone pędy i "ząbkowane" krawędzie liści. Ogólnie sprawiają wrażenie trochę delikatniejszych. Owijam je wokół konstrukcji z drutów - jedna miała wyższą i rośnie do około 75 cm, a druga do 55 cm. W przyszłości albo dość mocno będę je przycinać, albo zapewnię im większe i mocniejsze rusztowania.


Ta sama passiflora, widok po obróceniu.


Druga passiflora.


Maleńkie gruczoły u nasady liści, cienkie wąsy i zielone łodygi.



Ząbkowane krawędzie większości liści to cechy charakterystyczne tych passiflor.

Passiflory flavicarpa - wzrost, cechy charakterystyczne.
Passiflory flavicarpa (o żółtych owocach) rozrastały się bardzo szybko podczas mojej nieobecności na blogu. Ich liście są bardzo duże, ciemno-zielone, o gładkich brzegach, pędy grube i nieco purpurowe, wąsy zdecydowanie grubsze i mocniejsze niż u pozostałych passiflor. Obie flavicarpy są tak ukształtowane, że mają w tej chwili jakieś 60 cm wysokości. Gdy musiałam wyjechać na około miesiąc, po moim przyjeździe dosięgnęły karniszu i pięły się po nim... Przycięłam je parę tygodni temu i od tego czasu wszystkie nowe pędy próbujące piąć się po innych roślinach lub elementach pokoju owijam wokół konstrukcji z drutów, która jest wbita w ziemię. Regularnie muszę też odwijać wąsy męczennic z ich własnych pędów i liści, bo nie chcę, aby w ten sposób rośliny osłabiały same siebie. Po zimie opadło parę pożółkłych starych liści, lecz ogólnie opada ich bardzo mało. Gdy noce będą cieplejsze, wystawię wszystkie passiflory na balkon. Piją one bardzo dużo wody, czasem trzeba je podlewać nawet 2 razy dziennie, a niedawno były przesadzane do nowych, dużo większych donic. Lubie te rośliny bardzo i nie mogę się już doczekać kiedy w końcu będą kwitnąć. ;)





Grube wąsy, ciemno-bordowe pędy i ciemne gruczoły u nasady liści.



Duży błyszczący liść o gładkich brzegach.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Domowy sposób na odkamienianie doniczek.
Nieużywane, stare donice trzymam na strychu w kartonie. Wiele z nich było w użytku przez długi czas i wytworzył się na nich brzydki osad, potocznie zwany kamieniem. Osad ten powstaje bardzo szybko, nawet podczas podlewania niezbyt twardą wodą i ciężko schodzi podczas zwykłego mycia doniczek. Trzeba go zdrapywać, a często jest to dość uciążliwe i nie skutkuje w pełni. Pomyślałam, że mój prosty domowy sposób na odkamienianie może okazać się przydatny także dla innych. Czemu stare, piękne, ceramiczne donice oraz te zwykłe plastikowe mają stać na strychach nieużywane przez brzydki biało-żółty kamień, który za nic nie chce zejść. Usuwanie kamienia z donic plastikowych jak i ceramicznych jest jednak bardzo proste. Pewnie wiele osób spotkało się z doniczkami, które wyglądają jak poniżej.




Na rynku istnieją różne odkamieniacze, lecz nie każdy ma czas, aby chodzić po sklepach i ich szukać. Moim prostym domowym sposobem na usuwanie kamienia jest ocet spirytusowy i sól kuchenna. Na pół szklanki octu stosuję jakieś 3 duże łyżki soli, mieszam w misce i roztwór do płukania donic gotowy. Oczywiście dla własnego bezpieczeństwa lepiej robić to w rękawicach i starać się nie wdychać za mocno oparów octu. Kamień po przepłukaniu donicy znacznie zmięknie i będzie łatwy do usunięcia np szczotką.





Odkamienione donice trzeba dobrze wypłukać w wodzie i wyglądają jak nowe! Prawie. ;) Ewentualne resztki kamienia, który bardzo mocno przywarł, łatwo jest zeskrobać po takim zabiegu. W ten sposób donice z ciężkim osadem mogą być użyte ponownie bez długotrwałego zdrapywania tegoż osadu.

sobota, 21 kwietnia 2012
Kawy przed przesadzeniem.
Kawy wymagają także przesadzenia, dość długo były w zbyt małej donicy, co poskutkowało różnymi nieciekawymi objawami typu usychanie końcówek liści, żółknięcie, itp... Dodatkowo sytuację pogarsza to, iż kawy rosną w kilka razem, co niestety nie przyspiesza ich rozwoju. Na rozdzielenie ich jest już za późno, zresztą nie posiadam tyle miejsce, aby hodować je osobno. Mimo wszystko kawy wypuszczają nowe liście i to dość sporo, co widać na zdjęciach - pewnie pobudził je do wzrostu nawóz z odchodów dżdżownic kalifornijskich. Kawy mają około 40 cm wysokości. Jak widać, przycinam uschnięte części liści, aby nie szpeciły za bardzo rośliny i jednocześnie nie zasłaniały dostępu do światła zdrowym liściom pod spodem.




Tagi: coffea kawa
23:15, tropicjungle , kawa
Link Komentarze (5) »
Karambole przed przesadzaniem.
W ostatnich miesiącach bardzo dużo czasu musiałam poświęcić na wyjazdy i z tego powodu moje rośliny miały zapewnione jedynie minimalną opiekę - podlewanie przez domowników wg moich instrukcji przez telefon. ;) Niestety nie zawsze instrukcje te były spełnione i niektóre rośliny tego nie przeżyły, lecz karambole pod tym względem zaskoczyły mnie. Przetrwały wszystkie pięć. Jak na karambole, liści mają dość sporo (karambolom bardzo często usychają i opadają liście z powodu nawet delikatnego przesuszenia). Oczywiście niektóre trzymają się lepiej, inne słabiej, co widać po pożółkłych i przyschniętych końcówkach liści. Mam zamiar jak najszybciej je przesadzić, muszę jedynie skompletować te same składniki ziemi, których użyłam poprzednio, ponieważ co do ziemi także okazały się w przeszłości dość wybredne. Mam nadzieje, że i tym razem przetrzymają przesadzanie dobrze. Największa karambola ma około 60 cm wysokości, kolejne mają odpowiednio 50, 38, 32 i 26 cm. Najmniejsza rośnie dość słabo, może tego lata bardziej się rozwinie. Poniżej są zdjęcia przedstawiające aktualny stan karamboli.


Największa karambola. Widok strony, którą zwrócona jest do światła.


Ta sama karambola, widok z boku.


Druga pod względem wielkości.


Kolejna pod względem wielkości.


I następna. ;)


Najmniejsza karambola.

środa, 18 kwietnia 2012
Flaszowiec - kiełkowanie.
Myślałam, że nie doczekam się tego momentu, lecz flaszowiec jednak wykiełkował. Czekanie trwało około 2 miesiące i przedwczoraj przy podlewaniu ujrzałam maleńkie kiełki. Na razie kiełkują 3 flaszowce. Poniżej ich zdjęcia.




poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Ananas z nasiona - wzrost.
Ananas z nasiona, od całkiem miniaturowego przeszedł długą drogę do całkiem niemałego. W tej chwili jest wysoki na około 15 cm, a u podstawy rozdzielił się na dwie rozety, każda o średnicy około 2cm. Ciekawi mnie ile zajmie mu dorośnięcie do rozmiarów mojego innego ananasa, z rozety owocu, który w tej chwili jest bardzo duży - zastanawiam się kiedy zastosować na nim sposób na kwitnienie. Może już niedługo. Jeśli zdecyduję się zmusić go do kwitnienia, to na pewno o tym napiszę. Poniżej ananas z nasiona.




Chlebowiec właściwy (Artocarpus altilis)
Jesienią znalazłam na jakimś targu tureckim owoc chlebowca. Po rozkrojeniu wiadomo było już, że jest to chlebowiec właściwy. Owoc okrągły, o wymiarach około 15x15cm, bardzo twardy, z pewnością nie zachęcający do jedzenia na surowo. W licznych dziurkach w miąższu posiadał puste okrywy maleńkich nasion, więc nie wyhoduję sobie na razie chlebowca, a są to podobno ogromne drzewa dorastające nawet do 25 metrów wysokości. Poniżej sesja zdjęciowa z owym owocem. ;)








Zakładki:
Owoce z bloga
Przydatne akcesoria
Uprawa i sadzenie
Informacje pomocne
Linki
Nasiona
Szukaj roślin i nasion:



jak zrobic licznik

statystyka
Wszystkie teksty i zdjęcia na tej stronie są moją własnością (jeśli nie zostało zaznaczone inaczej) i rozpowszechnianie ich jako swoich jest zabronione. Nie zezwalam na umieszczanie reklam sklepów internetowych w komentarzach.

W sprawie wymiany linkami i programów partnerskich proszę o kontakt na mail.
RSS wpisy

Walutomat.pl - wymiana walut w Internecie