O tropikalnych, śród­ziem­no­mor­skich i innych egzotycznych roślinach hodowanych w klimacie umiarkowanym, otrzymywanych z nasion.
wtorek, 30 marca 2010
Nashi - nowe liście.
Nashi wróciły do życia po długim spoczynku zimowym. Tak wyglądają w tej chwili.

piątek, 26 marca 2010
Ananas z nasiona - postępy.
Ananas jest minimalnie większy. Przesadziłam go do nowej ziemi. Przy okazji zrobiłam zdjęcie korzeni, które to są bardzo słabo rozwinięte. Na jednym pozostała zahaczona osłonka z nasiona. Ma ona 2-3 mm, więc łatwo sobie wyobrazić, jak mały jest mój ananas. Światło słoneczne dociera do południowego parapetu coraz dłużej i jest coraz intensywniejsze, więc oczekuję, że ananas niedługo zacznie rosnąć szybciej. Natomiast ukorzeniona rozeta ma się o wiele lepiej, korzenie rozrosły się w donicy, zaczęły wychodzić dołem i musiałam przesadzić go do większej.
czwartek, 25 marca 2010
Granat - rozkrzewianie się.
Granat po trzech tygodniach znacznie się rozkrzewił, przybyło dużo liści, a jeszcze niecałe dwa miesiące temu nie miał żadnych. Zanim nastąpi pełnia wiosny, czeka go przesadzenie do świeżej gleby, może nawet nowa doniczka, jeśli korzenie rozrosły się znacznie. W tej chwili ma 28-29 cm wysokości mierząc od ziemi. Przycinam go co tydzień lub dwa, pędy nie rosną wtedy za długie, powstaje więcej rozgałęzień.
Tagi: Granat
22:28, tropicjungle , granat
Link Dodaj komentarz »
Problematyczne longany.
Longany po kiełkowaniu ciągle usychały (następowała masowa zgorzel siewek) - zaczęłam podlewać je dość kwaśną wodą, aby zredukować obojętne pH ziemi, przestawiłam w cieplejsze i mocniej naświetlone miejsce. Gleba nie przesychała, nie była też za mokra. Trochę pomogło - zaczęły kiełkować dużo intensywniej, jakby wszystkie nasiona były wielozarodkowe. Po kiełkowaniu rosły trochę dłużej, następnie znowu zamierały. Usychające ucinałam, a niedługo po tym obok kiełkowały następne. Wydało się do dziwne, gdy w jednym miejscu pojawiało się 5-7 kiełków. Postanowiłam je przesadzić do całkiem nowej gleby o odczynie 5,5-6,5 pH i podlewać nie inną wodą niż tylko przegotowaną, odstaną o takim samym pH. Przy przesadzaniu okazało się, że nasiona rzeczywiście są paro-zarodkowe, lecz nie mają ich aż tyle, ile mogło się wydawać. Od jednego obciętego nisko nad ziemią kiełka odrastało wiele nowych spod ziemi. Widać, że nie tak łatwo zabić kiełkujące nasiono longana. Korzenie 9 nasion (dziesiąte zgniło) urosły dość sporo, nowe kiełki ciągle strzelają do góry, więc jest nadzieja, że któryś w końcu nie zacznie zamierać po osiągnięciu kilku centymetrów. Oświetlenie mają bardzo dobre, wilgotność powietrza także, gleba jest stale lekko wilgotna (nie mokra), więc problemem prawdopodobnie była jakość poprzedniej gleby (uniwersalna ziemia sklepowa - założenie, że z braku innej taka też się sprawdzi, było błędne). Gdy w substracie torfowym nie nastąpią żadne pozytywne zmiany, wyczerpią mi się możliwości (oprysk maleńkich siewek i kiełków środkami grzybobójczymi raczej na niewiele się zda), a wtedy longany nie przetrwają. Oby było inaczej.




22:12, tropicjungle , longan
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Zakładki:
Owoce z bloga
Przydatne akcesoria
Uprawa i sadzenie
Informacje pomocne
Linki
Nasiona
Szukaj roślin i nasion:



jak zrobic licznik

statystyka
Wszystkie teksty i zdjęcia na tej stronie są moją własnością (jeśli nie zostało zaznaczone inaczej) i rozpowszechnianie ich jako swoich jest zabronione. Nie zezwalam na umieszczanie reklam sklepów internetowych w komentarzach.

W sprawie wymiany linkami i programów partnerskich proszę o kontakt na mail.
RSS wpisy

Walutomat.pl - wymiana walut w Internecie