O tropikalnych, śród­ziem­no­mor­skich i innych egzotycznych roślinach hodowanych w klimacie umiarkowanym, otrzymywanych z nasion.
niedziela, 31 stycznia 2010
Migdałowiec - postępy i komplikacje.
Migdałowiec urósł znacznie, lecz niekoniecznie tak, jakbym tego chciała. Po pierwsze bardzo się wyciągnął (ma w tej chwili 28 cm), chociaż stał na wschodnim parapecie, po drugie pojawiła się 'łódkowatość' liści (liście wyginają się na kształt łódki, jak widać na zdjęciu), bez żadnych objawów żerowania szkodników, bez usychania, wybarwiania się - w takim wypadku pozostaje wniosek o za małej ilości światła w stosunku do prędkości z jaką chciałby się rozwijać mój mały migdał. Ewentualnie mogło mu przeszkadzać zimne powietrze ciągnące od wschodniego okna, lecz najbardziej popularne odmiany migdałowca powinny znieść teoretycznie do -12°C. Obcięłam go więc na razie o 1/4 i przestawiłam na południowy parapet - jeszcze bardziej nasłoneczniony. Dodatkowo nałożyłam na niego folię opartą na prowizorycznej konstrukcji długiego patyka z 'daszkiem'. W tej chwili czekam na efekty i już pojawiają się dwa maleńkie rozgałęzienia najbliżej miejsca cięcia.
Tagi: migdał
18:55, tropicjungle , migdałowiec
Link Komentarze (7) »
Cytryny dwuzarodkowe i Minneola.
Cytryny rosnące razem w jednej doniczce wyrosły z jednego nasiona dwuzarodkowego. Mają już około roku i zdecydowanie wymagają przesadzenia. Większa ma 26 cm, mniejsza 19 c. Mały cytrus to Tangelo Minneola. Ma 7 cm wysokości. Cytryny stoją na parapecie nad kaloryferem, gdy jest on zbyt mocno nagrzany, końcówki dolnych liści lekko żółkną i przysychają, lecz dzieje się to bardzo powoli.
18:07, tropicjungle , cytrusy
Link Komentarze (4) »
sobota, 30 stycznia 2010
Figi - nowe liście.
Parę fig wyrosło już na wysokość 5 cm, większość z nich ma już po kilka nowych liści. Figi ciągle są bardzo delikatne i cieńkie. Dwa wbite w ziemię po przeciwległych stronach doniczki patyki służą do utrzymania foliowego woreczka nałożonego na doniczkę.
Tagi: figa
12:21, tropicjungle , figa pospolita
Link Komentarze (3) »
Passiflora edulis - odmiana flavicarpa.
Niedawno zakupiłam żółtą odmianę Marakui jadalnej. >>Tutaj<< można zobaczyć, jak wygląda w pełni dojrzały owoc cały i w przekroju. Owoce, które były dostępne w sklepie były prawie całe zielone. Niestety podczas oczekiwań na zmianę koloru mojego owocu na żółty, skórka zaczęła się psuć, więc zjadłam go i wydobyłam trochę nasion. Owoc w środku wygląda tak samo, jak owoce purpurowe, jedynie nasiona mają brązowy kolor, a nie czarny, choć nie mogę być pewna, czy nie było to spowodowane niedojrzałością owocu. Poniżej zdjęcie mojego owocu. Miał około 10 cm średnicy (owoce te są znacznie większe od odmiany purpurowej). 8 nasion zasadziłam metodą hydroponiki, zobaczymy co z tego będzie...
Passiflory ligularis - słodkie granadille.
Siewki mają w tej chwili od 8 do 23 cm wysokości. Jest ich aż 10. Dolne liście regularnie żółkną i opadają. Na wiosnę pędy marakui skraca się o 1/3. Jeszcze przed skróceniem ich, przesadzę je do nowej, lepiej zdrenowanej ziemi i zapewnię kratki wbijane w ziemię, po których marakuje mogłyby się piąć.
Nowe marakuje (passifory) purpurowe.
Dwie siewki pochodzą z nasion z małych, purpurowych owoców. Jest to tzw. purpurowa odmiana Passiflory edulis - Męczennicy jadalnej. Dorosła postać liści powinna być 3-klapowa o piłkowanych brzegach. Siewki mają około 6 cm wysokości.
Nowe liście mango.
Mango podczas zimy wypuściło 2 nowe liście, z czego jeden opadł, prawdopodobnie z powodu braku wystarczającej ilości światła. Niedawno wypuściło kolejne 3, a wszystkie trzymają się dobrze. Roślina ma w tej chwili około 17 cm.
Tagi: mango
00:03, tropicjungle , mango
Link Komentarze (4) »
piątek, 29 stycznia 2010
Wilec ziemniaczany (Ipomoea batatas).
Jest to ziemniak batat nazywany także patatem lub słodkim ziemniakiem. Jest wieloletnią byliną o białych lub czerwonych kwiatach. Uprawia się go w prawie całej strefie tropikalnej. Jego łodyga jest płożąca, silnie rozgałęziona, dorastająca do 5 metrów długości. Jednakże częste przycinanie nowych pędów na wysokości drugiego lub trzeciego liścia powoduje, że roślina rozrasta się w gęsty krzaczek. Łodygi ukorzeniają się w węzłach, a z korzeni wyrastają bulwy - bataty. Kształt i wielkość batatów jest zależny od odmiany - są podłużne i okrągłe, czerwone i brązowe... Ich waga osiąga do 3 kg. Bataty możemy sadzić w głębokich donicach z dobrym drenażem. Latem możemy przesadzać je do ogrodu, aby uzyskać trochę plonów. Do wyboru mamy różne sposoby sadzenia - bulwę można pociąć na grube plastry i zakopać je całe pod ziemią, można także zasadzić bulwę w całości pod ziemią lub posadzić ją pionowo, tak aby połowa (ta od której była odcięta górna część łodygi/korzenia) wystawała nad ziemię, która to powinna składać się z mieszanki torfu, piasku i zwykłej ziemi np z ogrodu lub doniczkowej w proporcjach 1:1:1. Można dodać także trochę drobnego keramzytu lub perlitu. Przed zasadzeniem bulwy powinniśmy się upewnić, czy nigdzie nie gnije. Zwlekałam z posadzeniem mojego batata, ponieważ nie miałam czasu i gdy w końcu zabrałam się za to, spostrzegłam, że gnije w miejscu, które powinno wystawać nad ziemię. Odkroiłam dokładnie to miejsce, a batata zasadziłam odwrotnie, co teoretycznie nie powinno przysporzyć mu kłopotów podczas ukorzeniania się, lecz na efekty jeszcze trochę poczekam. Batat od dwóch tygodni nie zmienił swojego wyglądu, nie wydaje także żadnego nieprzyjemnego zapachu, więc na razie wszystko z nim dobrze. Gdy bulwa ukorzeni się, cześć nadziemna powinna zacząć wypuszczać pierwsze liście. Takie "drzewko" wygląda bardzie ciekawie - wyglądem przypomina nieco styl bonsai, gdy część nadziemna bulwy jest wystarczająco duża i wysoka. Bataty wymagają częstego i obfitego podlewania, jednak nie wcześniej niż po przeschnięciu wierzchniej warstwy ziemi. Nie polecam zakładania na doniczki foliowych woreczków itd, ponieważ to mogłoby doprowadzić do pleśnienia lub gnicia bulwy.


Ananasy - postępy i straty.
Ananas ukorzeniony z rozety ma się dobrze. stoi nad kaloryferem, powietrze jest tam suche, co kompletnie mu nie przeszkadza, a nawet pasuje, podlewany jest rzadko. Ananasy z nasion stały obok niego, lecz najmniejszy chyba "przemókł" za bardzo podczas jednego z podlewań i usechł. Większy trzyma się dobrze, co prawda nie rośnie za szybko (właściwie, to nie widać po nim prawie wcale, aby rósł), ale też nie dzieje się z nim nic złego. Zdjęłam mu także górną warstwę ziemi i nałożyłam nową, zdjęcie jest jeszcze ze starą ziemią w doniczce - posiadała spory osad od twardej wody.

Karambole - postępy i komplikacje.
Karambole też ostatnio przysporzyły mi nieco kłopotów. Podczas mojej kilkudniowej nieobecności dwie z nich straciły wszystkie liście wskutek zbyt nagrzanego kaloryfera w tym czasie, a kolejne dwie część liści. Jak się okazuje utrata wszystkich liści jest dla karamboli o wiele bardziej niebezpieczna, niż gdy na drzewku zostanie ich chociażby 5. Karambola, z której ocalało tylko parę liści szybko zaczęła wypuszczać nowe, lecz karambole, które zostały całkowicie łyse, są w gorszym stanie. Uschły im czubki, a po ich obcięciu usychanie zatrzymało się. W tej chwili podlewam je minimalnie - brak liści oznacza brak dużego zapotrzebowania na wodę i brak możliwości jej szybkiego odparowania. Normalnie karambole preferują stale wilgotną ziemię. Powoli ukazują się na nich malutkie pączki nowych pędów ulistnionych, więc mają szansę na przetrwanie. Pozostałe karambole mają się dobrze i sporo urosły. Poniżej zdjęcia sprzed mojej nieobecności i wypadku z liśćmi. Radzę więc chronić swoje karambole przed suchym powietrzem - gdy jest ono za suche rośliny notorycznie gubią dolne, najstarsze liście (przedtem żółkną), a gdy dojdzie dodatkowo do przesuszenia ziemi, usychają wszystkie liście, są one bardzo delikatne i cienkie, więc jak widać niewiele im do tego trzeba. Poniższe zdjęcia były robione wieczorem, listki karamboli są złożone "do snu" (w pozycji wiszącej), za dnia unoszą się i kierują ku źródłu światła, są także wrażliwe na dotyk, po przejechani po nich palcem lub dmuchnięciu także składają się ku dołowi.




Longany - kiełkowanie.
Czekałam na ukazanie się pierwszych kiełków nad ziemią dość długo. Dodatkowo część z nich od razu po ukazaniu się usychała. Nie miałam ostatnio za wiele czasu na zajmowanie się roślinami i spowodowało to parę strat. Poniżej przedstawiam zdjęcia paru żyjących longanów, w tej chwili jest ich o 2 więcej, zadbałam trochę bardziej o warunki ich hodowli, mam nadzieję, że kolejnych strat nie będzie.

Tagi: longan
12:59, tropicjungle , longan
Link Dodaj komentarz »
Zakładki:
Owoce z bloga
Przydatne akcesoria
Uprawa i sadzenie
Informacje pomocne
Linki
Nasiona
Szukaj roślin i nasion:



jak zrobic licznik

statystyka
Wszystkie teksty i zdjęcia na tej stronie są moją własnością (jeśli nie zostało zaznaczone inaczej) i rozpowszechnianie ich jako swoich jest zabronione. Nie zezwalam na umieszczanie reklam sklepów internetowych w komentarzach.

W sprawie wymiany linkami i programów partnerskich proszę o kontakt na mail.
RSS wpisy

Walutomat.pl - wymiana walut w Internecie