O tropikalnych, śród­ziem­no­mor­skich i innych egzotycznych roślinach hodowanych w klimacie umiarkowanym, otrzymywanych z nasion.
Blog > Komentarze do wpisu
Sosny pinie - przyrost.
Sosny trochę urosły od kiedy ostatnio umieszczałam ich zdjęcia. Nadal są tak delikatne, jak były i przy przesadzaniu bardzo trzeba uważać. Gdy mają dobrze nasłonecznione miejsce, przycinanie ich jest zbędne, ponieważ stale wypuszczają boczne gałązki coraz to wyżej. Co jakiś czas można je obracać inną stroną do światła, aby pędy rosły skierowane w różne strony. W tej chwili sosny mają po około 20 cm. Dwa ostatnie zdjęcia można powiększyć.


powiększ
powiększ

czwartek, 24 marca 2011, tropicjungle
Tagi: sosna pinia
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Katarzyna, *.interkar.pl
2011/06/12 20:30:00
Witam, calkiem przypadkiem trafilam na te strone. Ja rowniez wysialam nasiona pinii wiosna zeszlego roku. Jedna zostawilam sobie w domu - ma ok 20 cm i ma delikatne dosc geste igielki. Pozostale zimowaly okryte wloknina na dworzu. Przezyly ponad 20-stopniowe mrozy i przygniecenie spora warstwa sniegu, sa nizsze (15 cm), maja duzo twardsze igly. Na 5 sadzonek tylko jedna nie przezyla zimy. Mam nadzieje, ze za kilka lat nie bede juz musiala ich okrywac na zime. Czy jest szansa, ze sie zaaklimatyzuja do naszego klimatu?
-
2012/04/16 18:45:59
Jakaś szansa pewnie jest... Jak tam sadzonki po tej zimie? Nadal żyją?
-
Gość: Katarzyna, *.interkar.pl
2012/06/09 19:17:09
Moje pinie maja już ponad 2 lata. Cały czas rosną w doniczkach zagrzebanych w gruncie i maja sie niezle. Maja ok. 30 cm. Trzymam je w miejscu lekko polcienistym, przy żywopłocie, więc są częściowo osloniete przed wiatrem. Zamierzam jeszcze rok/dwa trzymać je w tym miejscu, a potem moze przenieść w bardziej słoneczne. Wydaje mi sie, ze jeśli przetrwały do tej pory, to jest jakaś szansa.
-
Gość: Katarzyna, *.interkar.pl
2013/03/08 21:19:30
Witam ponownie. Moje sosny przeżyły trzecią zimę i są już ładnie zahartowane. To chyba nie całkiem prawda, że pinie nie udają się w naszym klimacie. W Gdyni Chwaszczynie w jednym z ogrodów rosną takie ok. 2-metrowe. W gruncie, niczym nie osłaniane. Wysiewając nasiona, jedną z siewek zostawiłam sobie w domu (na wypadek gdyby te trzymane na dworze wymarzły). Na początku rosła pięknie, większa i silniejsza niż pozostałe. Niestety w domu było jej chyba za ciepło i uschła. Te, ktore trzymam w gruncie w tym roku przykrylam tylko na miesiąc, jak temperatura zaczynała spadać ponizej 5 C. Mają od 20 do 40 cm, igły nieco zbrązowiałe przy pieńku, ale ogólnie wyglądają zdrowo. A jak sie maja Pani pinie - te ze zdjęć, nadal rosną?
-
Gość: Katarzyna, *.interkar.pl
2017/11/16 11:27:40
Dzień dobry... Nie wiem czy Pani jeszcze czasem zagląda na tego bloga, ale i tak napiszę. Z kilku siewek pinii, które wysiałam 7 lat temu zostawiłam sobie jedną najsilniejszą. Obecnie od 1,5 roku rośnie już bezpośrednio w gruncie na środku trawnika. Jeszcze wciąż ją chronię przed silniejszymi mrozami, a zwłaszcza przed mroźnym wiatrem - a ponieważ jest już całkiem spora to ustawiam jej coś w rodzaju parawanu, pilnując żeby jej w żadnym miejscu nie dotykał. Obserwując przez te wszystkie lata moje siewki zauważyłam, że one świetnie znoszą nawet bardzo silne mrozy pod warunkiem, że zmiana pogody nie następuje zbyt nagle. Zabójcze są też wiosenne przymrozki. Ale parawan się sprawdza - sosna jest tylko zabezpieczona przed przewianiem, a nie nagrzewa się zbytnio. Jeszcze kilka lat i może będę mogła i z tego zrezygnować :) Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna
Szukaj roślin i nasion:



jak zrobic licznik

statystyka
Wszystkie teksty i zdjęcia na tej stronie są moją własnością (jeśli nie zostało zaznaczone inaczej) i rozpowszechnianie ich jako swoich jest zabronione. Nie zezwalam na umieszczanie reklam sklepów internetowych w komentarzach.

W sprawie wymiany linkami i programów partnerskich proszę o kontakt na mail.
RSS wpisy

Walutomat.pl - wymiana walut w Internecie