O tropikalnych, śród­ziem­no­mor­skich i innych egzotycznych roślinach hodowanych w klimacie umiarkowanym, otrzymywanych z nasion.
Blog > Komentarze do wpisu
Ukorzenianie rozety ananasa.
Postanowiłam w końcu spróbować swoich sił na ananasie. Pierwszemu ananasowi, jaki kupiłam, rozeta pożółkła w ciągu dwóch dni, jeszcze przed odcięciem jej. Tego ananasa postanowiłam potrzymać trochę dłużej bez rozkrajania go, aby bardziej dojrzał, co okazało się bardzo słuszne. Po tygodniu, gdy już się za niego wzięłam, okazało się, że w środku było kilkanaście nasion. Od razu rozpoczęłam poszukiwania jakiejkolwiek wiedzy na ten temat i okazało się, że jest to raczej rzadkie, ale zdarza się. Ananasy są zbudowane z całych kwiatostanów, ściana owocu (zalążnia) jest ochroną dla nasion. Cześć tych nasion była płaska i widocznie nie w pełni rozwinięta, ale około 8 nasion było pełne w środku, owalne. Zostały natychmiast po wyjęciu z owocu umyte i posadzone płytko w ziemi dla palm (gotową mieszankę można kupić w sklepach ogrodniczych). Pojemnik postawiłam w pełnym słońcu i przykryłam szczelnie woreczkiem foliowym, aby podnieść temperaturę i utrzymać wilgotność. Nasiona były wielkości ok 2,5 mm i znajdowały się w miąższu blisko skóry ananasa. Nie zrezygnowałam jednak z próby ukorzeniania rozety. Zakupiłam następnego ananasa, tym razem dokładniej oglądając rozetę. Warunki, które musi spełniać rozeta:
1. jak najmniejsza - szybciej się ukorzeni, będzie odparowywać mniej wody;
2. musi posiadać w środku zielone, młode liście, nie pożółkłe, nie może mieć wyciętego środka (co nieraz się stosuje, gdy ściętym ananasom rosną nadmiernie liście w środku rozety);
3. jak najmniej uszkodzona - wszystkie uszkodzone i przyschnięte fragmenty liści należy odciąć;
4. najlepiej, aby przy jednoczesnym spełnieniu powyższych warunków, owoc był w miarę dojrzały - rozeta będzie posiadać dłuższe korzonki między dolnymi liśćmi.
Taką rozetę odcinamy z 1 cm fragmentu owocu. Następnie ten fragment owocu obieramy z łusek skóry ananasa i kształtujemy nożem na lekko zaokrągloną piętkę. Zdejmujemy z niej nożem cały miękki miąższ, tak aby pozostała twardsza, włóknista część. Potem odrywamy od dołu rozety na fragmencie długości 2 cm liście, pamiętając, aby ciągnąć je prostopadle od trzonu rozety - w ten sposób nie uszkodzimy korzeni wyrastających spomiędzy liści. Tak przygotowaną rozetę można potraktować na dwa sposoby:
1. zanurzyć w wodzie do połowy fragmentu, na którym oberwaliśmy liście i po 1-2 tygodniach, gdy wyrosną nowe korzonki, wyjąć na parę godzin i położyć na ręcznikach papierowych, aby rozeta obeschła (sadząc przesiąkniętą wodą, możemy narazić ją na zgnicie), następnie posadzić do ziemi dla palm, zakopując cały fragment trzonu bez liści. Jest to sposób pewniejszy, tym bardziej, gdy korzonki pomiędzy liśćmi są jeszcze bardzo małe. Sposób polecany dla początkujących.
2. pozostawić na parę dni do przeschnięcia - można w tym celu odkryty trzon rozety owinąć papierowymi ręcznikami i postawić rozetę trzonem do góry. Następnie zanurzyć cały trzon w ukorzeniaczu do sadzonek zielonych i posadzić do ziemi dla palm, zakopując całą część od ukorzeniacza. Jest to sposób mniej pewny, należy go stosować, gdy korzenie na rozecie są już całkiem pokaźne i jest ich dość dużo, a piętka po owocu jest dobrze wyschnięta.

A. Rozeta w całości.


B. Środek rozety.


C. Korzenie wyrastające z trzonu rozety.


D. Przygotowanie rozety do posadzenia lub umieszczenia w wodzie.
piątek, 19 czerwca 2009, tropicjungle

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Rynn, 225.236.spine.pl
2009/06/19 17:17:48
Szkoda, że nie zrobiłaś zdjęć nasionkom ananasa - ciekawa jestem, jak to może wyglądać (: trzymam kciuki za rozetę - z moich obserwacji wynika, że to zależy od ręki - albo ludziom rośnie każdy ananas którego wezmą do ręki, albo usycha wszystko, niezależnie od zastosowanych metod ;)

Ja melduję porażkę na gruncie granatowo-kiwiowym - wszystkie rośliny uparcie morduje mi kot, więc doniczki jadą do ojca narzekającego na brak zieleni w mieszkaniu. I niech mu zdrowo rosną.
-
2009/06/20 10:09:09
Nasionka ananasa nie wyglądają szczególnie: ciemnobrązowe, gładkie, malutkie - ok. 2,5 mm, a mój aparat nie ma aż tak dobrego makro, żeby je wyraźnie uchwycić.

Rozeta na razie żyje, jest w wodzie, probóję łatwiejszym sposobem. ;) Moje kiwi i granat ostatnio odżyły - kiwi po mocnym przycinaniu, a granat po umieszczeniu w ręcznie zbudowanej mini-szklarni, której zdjęcia może niedługo umieszczę - kot by się do środka nie dostał. ;]
-
2009/06/21 15:57:19
No i kupiłam ananasa :) na koty mam sposób - wszystkie rośliny, które im smakują (czyli wszystkie oprócz storczyków) trzymam w kuchni, która ma okrągłą klamkę, bo już się małpy nauczyły skakać i otwierać zwykłą... Jak mnie nie ma w domu, kuchnia jest zamknięta.
-
2009/06/24 13:36:48
To jakieś super inteligentne i sprawne koty! ;D
-
Gość: mara.17, 193.219.126.12*
2009/08/21 11:02:15
nasionka ananasa wyglądają jak małe siemie lniane może są trochę bardziej płaskie, występują ok centymetra pod skórką i mają ciemnobrązowy do czarnego koloru. Też takie znalazłam w swoim owocu, jednak zlekceważyłam sprawę i nie posadziłam ich - teraz trochę żałuje:-/
-
Gość: Albert, 86-46-69-220-dynamic.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net
2009/08/25 01:08:01
A oto mój ananas. Przyjął się mimo gorszego potraktowania. Po prostu, podobnie jak Ty uciąłem z owocem na ok.1,5-2 cm, poobrywałem delikatnie po liściu od dołu, pozbyłem się mięsistego owocu i bez tworzenia tego fajnego palika , wsadziłem do ziemi. Obciąłem liście (na zdjęciu widać je na samym dole) i założyłem woreczek foliowy na coś w rodzaju statywie ( dwa pręty połączone w krzyż i sklejone taśmą klejącą-na to naciągnięty worek tak, aby nie dotykał rośliny- końce prętów wciśnięte w ziemię na obrzeżach doniczki). Tak wygląda po prawie 2 latach. Mam okna wschodnie i zachodnie- więc być może dlatego taki wolny wzrost:
fotoo.pl/hosting-zdjec/2009-08/204ea843/p8190454.jpg.html
fotoo.pl/hosting-zdjec/2009-08/bd1f0dde/p8190455.jpg.html
fotoo.pl/hosting-zdjec/2009-08/d2da4585/p8190456.jpg.html
-
2009/08/28 19:52:02
Ładny ananas, jak widać nie jest tak trudno go ukorzenić. Mój przyjął się, zaczął już rosnąć. Jeśli Twój ananas ma już 2 lata, a chcesz żeby już zakwitł, możesz zastosować metodę zgiłego jabłka - wokół rozety położyć parę jabłek na ziemi, owinąć całego ananasa jakąś dużą foliową, przezroczystą torbą/workiem. Gdy jabłka zaczną się psuć, należy usunąć je i folię i czekać. :)
-
2009/08/28 19:54:56
A z nasion na razie nic mi nie wyrosło... Do tego czytałam, że czeka się bardzo długo na w pełni rozwiniętego ananasa pozyskanego z nasion, ale jednak taki od początku wyhodowany samodzielnie dawałby jeszcze większą radość niż ukorzeniona rozeta. ;)
-
Gość: mara.17, 193.219.126.12*
2009/09/29 10:57:47
Albert, napisz mi proszę jak zajmujesz się swoim ananasowcem. Chodzi mi o stanowisko, temperaturę, zasilanie i podlewanie. Ciebie TropicJungle też proszę o wskazówki, bo boje się, że źle zajmuje się moją ukorzenioną rozetą:-/
-
Gość: zonk, 84-10-68-177.dynamic.chello.pl
2012/12/01 10:12:48
Nie wiem po co tyle kombinowania> Na plantacjach po prostu ścinają maczetą rozetę razem z czubkiem owocu (1-2 cm) wsadzają w ziemię i ananas rośnie
-
Gość: , aadz27.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/07 13:22:59
zgadzam się z Zonk, zarówno moja mama jak i moja babcia odcieły kawałęk owocu wraz z rozetą i w sadziły do doniczki z ziemią, oba ananasy rosły normalnie, a babci nawet zakwitł i powstał owoc (ma ciepłe i mocno nasłonecznione mieszkanie i jakiego nasiona by nie wcisła do doniczki to jej rośnie), dodam jeszcze, że moja mama wyczytała gdzieś, że spód odcietego kawałka owocu należy "posmarowac" węglem drzewnym i na takiej zasadzie go posadziła, niestety nasz nie zakwitł
pozdrawiam i powodzenia ;)
-
Gość: Weronika, 89-79-255-46.dynamic.chello.pl
2013/06/06 21:27:30
A ja już drugiego ananasa próbuję ukorzenić i już drugi mi pleśnieje ; ( i to zaczyna pleśnieć jeszcze przed włożeniem do wody. Ktoś wie co robię źle.?
-
2013/10/23 19:09:00
ja posadzić raz chciałem ananasa zrobiłem tak jak piszę i nie wyruz zgnił . sprubowałem jeszcze raz ale tym razem otciełem cały miąsz irosnie bardzo dobrze
-
Gość: Jacken, abgh86.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/11/10 07:10:51
Witam, ...cieszę, ..sie z faktu posiadania dobrej ręki :) ... pierwsze podejście, dwa ananasy, dwie rozety ... i rosną sobie roślinki juz blisko dwa lata :) .Po wycieciu rozety z ananasów, dwa dni do okienka gdzie było sucho i ciepło ... po obeschnieciu i pokazaniu sie maleńkich włosków na końcu ...myk do ziemi ...nornalnej kwiatowej ...no i zabrały sie roślinki za wzrost. Dodam, ..że w tej samej doniczce posadziłem pestki daktyli, równiez po wyschnieciu ... wszystko sobie razem wzrasta. ...:) ...Tom sie pochwalił ...:) Pozdrawiam "Walczących z ananasami" ...:)
-
Gość: Adam, emx144.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/31 19:18:04
całkiem łatwe, udało się z pierwszym razem. wielkie dzięki za cudowne rady bo z początku myślałem, że rozetta gnije, ale to tylko bardzo ciemnobrązowe korzenie (nie wiem czemu takie ciemne, ale ananas na razie rzyje)
Szukaj roślin i nasion:



jak zrobic licznik

statystyka
Wszystkie teksty i zdjęcia na tej stronie są moją własnością (jeśli nie zostało zaznaczone inaczej) i rozpowszechnianie ich jako swoich jest zabronione. Nie zezwalam na umieszczanie reklam sklepów internetowych w komentarzach.

W sprawie wymiany linkami i programów partnerskich proszę o kontakt na mail.
RSS wpisy

Walutomat.pl - wymiana walut w Internecie